Kolejna świeża, pokoncertowa relacja, tym razem z inauguracyjnego przedstawienia na rozpoczęcie organizowanego po raz pierwszy w Częstochowie Festiwalu Muzycznego Rodziny Bachów. Tytuł nie przypadkowy ponieważ prezentowana będzie muzyka całej rodziny a nie tylko J.S.
Tak jak na koncert do Roxy tak i na ten wybrałem się dość spontanicznie i po raz kolejny nie żałuję! Muzyka poważna jest fajna, a we współczesnych aranżacjach, takich jak jazz, pop czy rock jest wprost zajebista! Wybierając się tam nie miałem pojęcia czego się spodziewać i na nic konkretnego się nie nastawiałem. Muzyka sama w sobie bardzo mi odpowiadała, klasyczne brzmienie organów i orkiestry symfonicznej dopełnione cięższą współczesna gitarą i perkusją. Jeżeli czysta muzyka klasyczna zarezerwowana jest tylko dla sal koncertowych i melomanów tak ten rodzaj, odłam, nurt (niepotrzebne skreślić) przypadnie dużo szerszej publiczności do gustu i przede wszystkim nadaje się do wielu imprez mniej lub bardziej oficjalnych. Piwa przy tym też można się napić :) Co do samej muzyki to na końcu wpisu umieściłem cztery nagrania więc sami posłuchajcie i obejżyjcie jak to wyglądało. Wybaczcie proszę jakość, to tylko telefon.
Była jeszcze jedna sytuacja, która bardo mi się spodobała. Przed samym pokazem na plac Biegańskiego do obserwatorów wyszedł facet ubrany w czarne skóry. To był jeden z zaproszonych na wieczór motocyklistów, ale nie o ubiór mi tutaj chodzi a o to co i jak mówił. Wyszedł przywitał się i od razu przeszedł do setna, co to będzie, dlaczego to będzie i z jakiej to okazji. Okazało się, że poza Festiwalem Rodziny Bachów są jeszcze Dni Techniki czy jakoś tak. Na miasto w weekend wyjedzie “ogór” czyli PRL-owsi autobus, który “czasem jeździł a czasem nie”, zabytkowy tramwaj także z tamtego okresu, będzie się można pobawić w maszynistę itd. Naprawdę ciekawy weekend się zapowiada. No ale wracając do tego Pana co tak przemawiał na tym placu. Miał sporo czasu bo trzeba było poczekać aż się ściemni, to nie to o czym myślicie! było po prostu za widno na lasery. No i tak stał i opowiadał o tych wszystkich dziwnych dziwach co to mają się w mieście dziać, a muzeach jakie są w Częstochowie, o zapałczarni najstarszej w europie. A propos zapałczarni, wiecie ze ok 100 lat temu pierwszy ruchomy film, jeżeli kilkanaście sekund można nazwać filmem, jaki nagrano to była akcja gaszenia zapałczarni. Ha a ja też nie wiedziałem a teraz już wiem :) Powiedział też troszkę na temat całej rodziny Bachów, że nie tylko Jan Sebastian był muzykalny ale cała rodzina taka była. Stwierdził, że jakby ich tak wszystkich w rzędzie ustawić to zajęliby cały plac. Dlatego właśnie Festiwal Muzyki Rodziny Bachów bo prezentowana muzyka nie będzie tylko autorstwa J.S. ale i innych z rodu. Pośród tego wszystkiego co opowiadał przez 15 minut tylko raz wspomniał o sponsorach,, nie zaczął wymieniać wszystkich z imienia, nazwiska, pełnionych funkcji i każdego możliwego przyimka, zaimka, przedimka i innego skrótu przed nazwiskiem. Wreszcie z przyjemnością się tego słuchało a nie czekało aż wreszcie skończą się te nazwiska na długiej liście komu jeszcze trzeba wleźć w dupę! No rewelacja jak dla mnie. A potem obejrzał pokaz, pogadał z innymi osobami w skórach wsiadł na motocykl i tyle go widzieli.
Dobra już was nie przynudzam. Więcej o festiwalu tutaj -> o link
A tu filmiki o których wspomniałem wcześniej:
Festiwal Muzyki Rodziny Bachów Częstochowa cz.1 from Lukasz on Vimeo.
Festiwal Muzyki Rodziny Bachów w Częstochowie cz. 2 from Lukasz on Vimeo.
Festiwal Muzyki Rodziny Bachów w Częstochowie cz. 3 from Lukasz on Vimeo.
Festiwal Muzyki Rodziny Bachów w Częstochowie cz. 4 from Lukasz on Vimeo.
Komentarzy (2)
Bądź na bieżąco RSS komentarzy do tego postu.
No proszę, w co zaczęła bawić się Częstochowa. Szkoda, że tak późno, po tym jak się wyprowadziłam, bo wepchnęłabym się na miejsce pasażera;P
A jak na to ludzie?
:)
Łukasz
Cieszę się, że Ci się podobało. Taki feedback w sieci jest bardzo ważny, żebyśmy dokładnie wiedzieli co najbardziej podoba się publiczności.
Ważne jest, że mimo, że “klasyczna muzyka klasyczna” jest jak napisałeś “zarezerowowana dla sal koncertowych” to miejsce nie jest tak ważne jak sama muzyka. Dlatego mimo, że takie wnętrza jak kościoły etc, mogą niektórych w pierwszej chwili odstraszać, tak kiedy raz wpadnie się w ten wir, to później taka muzyka jest fantastyczną odskocznią od codzienności.
Pozdrawiam serdecznie
Ludwik